Jakiś czas temu zapytałam ekspertów w mojej branży, czym jest Business Intelligence. Każda osoba, która pracuje w BI ma poniekąd swoją definicję tego zagadnienia. Byłam ciekawa jak inni tłumaczą w jakiej branży pracują. Jeżeli dopiero stykasz się z tym pojęciem to ten wpis na pewno rozjaśni ci pojęcie Business Intelligence. A jeżeli wiesz już co to jest to zachęcam Cię do poznania opinii innych, ekspertów w branży BI.

Business Intelligence to sztuka zadawania właściwych pytań. To sztuka poszukiwania odpowiedzi na te pytania w zbiorach danych, które nas otaczają. To domena gdzie każde narzędzie, algorytm, każdy punkt widzenia, każdy pomysł i idea mogą prowadzić do zaskakujących rozwiązań i konkluzji. To dziedzina, która nigdy nie podda się próbom zaszufladkowania, która zawsze będzie się rozwijać, która wymaga ciągłej nauki i doskonalenia. Dzięki niej możesz poczuć się jak odkrywca, awanturnik, zegarmistrz i czarodziej w tym samym momencie. Ja właśnie się tak czuję 🙂

Grzegorza możecie znaleźć tutaj:

————————————————————————————————————————————————————————–

Pytanie wydaje się być na tyle proste, że przecież prawie każdy spotkał się już z tym pojęciem. W każdej średniej czy większej organizacji w działach IT rozwijają się prężnie lub powstają nowe komórki BI. Nie jest to już jakiś niszowy departament liczący jedną-dwie osoby, które nikt nie wiedział czym się zajmują. Trochę administracją i backupami, trochę robieniem analiz, czasami zrobią raport albo wyślą Excela.
Ba! Na rynku są wręcz firmy, które specjalizują się tylko w tym.

Jednak w przeciągu swojego życia, nawet rozmawiając z rodziną czy znajomymi o tym, czym się zajmuję, większości osób ciężko było zdefiniować co to tak na prawdę znaczy.
“No… dane… bazy danych?”
“Coś programujesz i dużo robisz w Excelu?”
“Jak to w IT… komputery, programowanie, siedzenie od rana do późna w nocy”
I tak, i nie. Coś w tym jest, choć nie do końca…

Już dawno skończyły się czasy bycia “informatykiem”. IT rozrosło się do tego stopnia, że aby być na prawdę dobrym w tym co się robi, trzeba wybrać sobie specjalizację. Inaczej nie da się opanować tej ilości zmian, wychodzących poprawek, nowych programów czy ich coraz to bardziej rozbudowanych wersji. Ja do swojej specjalizacji “dorastałem” od bycia tym przysłowiowym “informatykiem”, przez rolę administartora, aż skończyłem tutaj.
Business Intelligence, takim jakie ja je znam to nie tylko informatyka. To nie tylko umiejętne pisanie kodu, tworzenie ładnie wyglądających raportów, ale też bycie na styku biznesu i technologii.

Ale zacznijmy od początku.
Gromadzimy dane – tu jest technologia – magazyny danych, ETL/ELT, bazy danych.
Następnie, chcemy umieć je odpowiednio wykorzystać, w tym celu – analiza biznesowa, rozmowy z klientami, spotkania, pilotaże, demonstracje (ta faza jest najważniejsza, czasami też najbardziej czasochłonna).
Do umiejętnej połączenia tego co mamy i tego co chcemy otrzymać znów potrzebujemy technologii – ETL, AI, linie kodów w przeróżnych językach, hurtownie danych (moim zdaniem kolejny największy element tej układanki, choć powoli wypierany przez coraz częściej używaną analitykę live – danych chcemy mieć coraz więcej i coraz szybciej móc je analizować, czasami chcemi wiedzieć co jest tu i teraz, a nie interesuje nas co było wcześniej).
Aby finalnie naszemu biznesowi zaczęły pomagać, żeby mógł w przystępny sposób z nich korzystać – raportowanie, wysyłka przetworzonych danych, eksport do innych systemów.
Czyli podsumowując samą definicję – przekształcenie danych (często chaotycznych, redundandnych) w wiedzę. Ta wiedza pozwala podejmować decyzje przynoszące zysk przedsiębiorstwu.
Czasami pozwala określić co czeka nas w przyszłości, a czasami po prostu pokazać jak aktualnie firma prosperuje czy to w konkurencyjnym otoczeniu, czy na danym rynku. Widzimy co się działo historycznie, jak to wpłynęło na obecną sytuację i jaka ona teraz jest oraz co się wydarzy w przyszłości i jak możemy na nią wpłynąć swoimi decyzjami biznasowymi.
To tak bardzo ogólnie i z pominięciem wielu aspektów, ale co chciałem zaznaczyć, to to, że BI wymaga dużo myślenia. Moim zdaniem często wiecej niż samej znajomości technologii, którą łątwo możesz sobie “wygooglować”.

Należy też pamiętać, że BI się zmienia.
10 lat temu wyglądał inaczej (talerzowe dyski twarde, hurtownie danych), dziś wygląda inaczej (przechowywanie w pamięci, większa ilość danych, real-time processing), a na pewno za 5-10 lat będzie wyglądało zupełnie inaczej.
To ciągły bieg za “więcej”, “szybciej”, “ładniej”. To ciągła nauka, zmienność technologii i narzędzi.

Blog Dagmary jest dla osób głównie rozpoczynających swoją przygodę w tym świecie, dlatego jeśli jesteś taką właśnie osobą – masz umiejętność dostrzegania zależności, szybkiego uczenia się, łatwo przychodzi Ci wymyślanie nowych pomysłów, “nie da się” tylko prowokuje Cię do pokazania, że jednak tak – to jest to miejsce w którym się świetnie odnajdziesz i nawet pomimo początkowych braków w wiedzy, szybko ją posiądziesz.

Tomasza możecie znaleźć tutaj:

————————————————————————————————————————————————————————–

Pojęcie Business Intelligence jest dosyć problematyczne i w zależności od tego kogo spytamy możemy otrzymać nieco inną jego definicję. Dla użytkowników biznesowych to przede wszystkim raporty, kokpity menedżerskie i inne formy dostarczania danych do użytkowników biznesowych. Jest to jednak definicja nieco zawężająca to pojęcie jednakże warto ją przytoczyć bo z moich obserwacji wynika, że tak właśnie postrzegane są systemy BI przez większą część szeroko pojętego biznesu. Jeśli miałbym się pokusić o przytoczenie swojej własnej definicji to myślę, że jest to nic innego jak zestaw narzędzi pozwalających na zbieranie, przetwarzanie oraz udostępnianie danych w takiej formie aby były one pomocne w procesie podejmowania decyzji w organizacjach. Definicja ta jest bardzo rozległa i wbrew temu co przytoczyłem na początku nie opiera się tylko i wyłącznie na aspektach graficznej reprezentacji danych. W mojej opinii od samej wizualizacji znacznie ważniejszym aspektem związanym z BI jest przetwarzanie i składowanie danych. To właśnie tam napotykamy największe wyzwania i problemy związane m.in. z heterogenicznością systemów źródłowych czy też wielkością wolumenu danych. O sukcesie rozwiązania Business Intelligence decyduje zatem całokształt związany z każdą warstwą stworzonej przez nas architektury. Nie chciałbym być źle zrozumiany ponieważ warstwa prezentacyjna jest bardzo ważna bo przecież nasi użytkownicy czy też klienci kupują przede wszystkim oczami, jednakże według mnie nie jest to kluczowy element tego typu systemów. Na przestrzeni lat doczekaliśmy się pewnego rodzaju ewolucji gdzie coraz częściej używa się innych pojęć do opisania systemów tego typu, które w moim odczuciu mimo, że często opierają się o inną architekturę przetwarzania to w gruncie rzeczy spełniają dokładnie tą samą potrzebę wydajnego dostępu do danych biznesowych. Potrzeby te z roku na rok mogą być realizowane szybciej i wydajniej dzięki ciągłemu rozwojowi technologii. Przykłady można by tu mnożyć jednakże wystarczy wspomnieć o pojęciach jak np. MPP, procesy CI/CD czy też wirtualizacja danych aby uświadomić sobie jak bardzo ta technologia wyewoluowała na przestrzeni ostatnich lat. Czy zatem rozwój technologii i pojawienie się nowych narzędzi zmienia definicję Business Intelligence? Z marketingowego punktu widzenia być może tak jednak ja mam odmienne zdanie. Kluczem są tutaj tylko i wyłącznie dane oraz wydajny do nich dostęp, a nie sam sposób realizacji zamierzonego celu.

Adriana możecie znaleźć tutaj:

Blog seequality

————————————————————————————————————————————————————————–

Patrząc na rynek i rożne osoby czy firmy, zauważam że bardzo często dla wielu BI=raportowanie, w mniej lub bardziej zaawansowanej postaci, ale jednak nadal traktowanie w kategorii zbioru raportów. Tymczasem dla mnie Business Intelligence to znacznie więcej niż konkretna „rzecz” (czy też wspomniany raport) – być może dlatego, że tematami BI zajmuje się już drugą dekadę i pamiętam jeszcze doskonale pierwotne definicje i idee związane z BI.  Moim skromnym zdaniem mówiąc o BI  musimy patrzeć zarówno na stronę techniczną, czyli implementację procesów zasilania, metod gromadzenia, przechowywania, analizowania danych i ich wizualizacji, ale również, a raczej przede wszystkim, na warstwę biznesową. Mówiąc o warstwie biznesowej mam na myśli wykorzystanie wyników prac, tak aby stanowiły one wartość dla prowadzonej działalności biznesowej. Warto podkreślić, że BI od strony technicznej jest “tylko” zbiorem usług, z których każda z osobna nie stanowi bezpośredniej wartości. Dopiero w połączeniu i przy wykorzystaniu przez biznes stanowi silne narzędzie wspierające codzienne decyzje. Zaryzykuję tutaj stwierdzenie, z którym niektóre osoby mogą się nie zgadzać, ale dzisiaj mówiąc o BI od strony technicznej mamy na myśli zarówno analizę deskryptywną(co?), diagnostyczną(dlaczego?),predykcyjną(co się stanie?), a także preskryptywną(co zrobić by to się stało), które w połączeniu ze sobą stanowią olbrzymią wartość w podejmowaniu decyzji biznesowych.

Bartłomieja możecie znaleźć tutaj:

A jeżeli chcesz poznać moją opinię na ten temat to zapraszam TUTAJ 😊

Daj znać w komentarzu jaka jest Twoja definicja Business Intelligence.

Dagmara

.